piątek, 6 stycznia 2012

Początek roku 2012, nie będzie zbyt optymistyczny dla hurtowni akumulatorów w Polsce.

Sytuacja w znacznej części wygląda tak samo, już na przełomie sierpnia-września, większość dużych i liczących się dystrybutorów akumulatorów, kontraktuje większą ilość akumulatorów na zimę. Jednak bardzo rzadko się zdarza że zima nie nadchodzi, co dla dystrybutorów akumulatorów których magazyny wypchane są po brzegi stanowi spory problem.

Za taką sytuację w pewnym stopniu odpowiedzialni są producenci, którzy stali się "zakładnikami bilansów", gdzie cyfry biorą górę nad logiką.

Działania takie sprawiają że producent chcąc sprzedać kolejne akumulatory zatowarowanym dystrybutorom oferuje dodatkowe promocje, upusty i inne gratisy - jak choćby ostatnia oferta CENTRY która oferuje wyjątkowo dużą ilość akumulatorów za symboliczną 1 złotówkę przy dużym zamówieniu.
Co ma zrobić dystrybutor? Oferta jest tak kusząca, że bardzo chce, ale jeśli zima będzie tak wyglądać to ten towar który ma w akumulatorach będzie sprzedawał do późnej wiosny, więc pewnie odmówi, ale tego nie wiem.

"Psucie" rynku: ?
  1. Markety - ostatnim przykładem który osobiście analizowałem jest SELGROS, w którym na początku stycznia 2012 pojawiła się CENTRA PLUS w cenach brutto:  44cc-170zł, 44ah-195zł, 50ah-207zł, 54ah-244zł, 62ah-257zł, 71ah-306zł, 74ah-318zł, 95ah-404zł. Ceny jak każdy sprzedający aku widzi są bardzo atrakcyjne dla detalistów. Sprzedawcom żyjącym z akumulatorów (profesjonalistom - dla których akumulator jest sposobem zarabiania na życie) nie specjalnie opłaci się sprzedać, zamontować, sprawdzić instalację obsłużyć ewentualną reklamację itd.
         Zmierzam do tego iż puki dla producenta najważniejsze są cyferki, sytuacja będzie się powtarzała jak błędne koło.  A nawet będzie miało ujemne skutki. Z mojej osobistej perspektywy, brak mi chęci i motywacji dla sprzedaży CENTRY, gdzie w 2011 sprzedałem jej 43% mniej niż rok temu, a na 2012 rok planuję klientów chcących kupować produkty CENTRA odsyłać do selgrosa :)  a sam zaś oferować wolę Boscha, Vartę czy Yuasaę, których w marketach nie widuję, przynajmniej nie pod markami popularnymi na rynku. Jeszcze jedno dla CENTRY, może warto brać przykład z innych producentów którzy pod markety mają inne specjalne marki?

    2. Oczyszczanie magazynu - proceder nieco mniej rażący, w którym uczestniczymy wszyscy, bo przecież każdy jest gotów do czasowego obniżenie cen aby pozbyć się nadmiaru towarów które mogły by sprzedawać się dłużej przy aktualnych warunkach pogodowych. Niemniej jednak jak otrzymałem ostatnio ofertę z dużej Bydgoskiej hurtowni akumulatorów gdzie 180ah Centre Professional mógłbym kupić o około 60zł netto taniej niż kupuję "normalnie", to tak szybko licząc na jednej palecie mógłbym zaoszczędzić około 1500zł brutto gdym nie kupił w listopadzie, a zakupu dokonał w styczniu. Ale to tylko kropla w wysypie wyprzedaży.
Pra przyczyną tego jest planowanie, większość z nas zakłada że zima będzie, trzeba się zaopatrzyć, bo jak będzie potrzeba to producenci nie nadąż wespół z hurtowniami z dostawami akumulatorów, więc namawiają zaopatrzcie się bo braknie. Więc kupujemy, choć co niektórzy (zauważam w ostatnim czasie) z nieco mniejszym optymizmem.

Apogeum super cen znajdziemy na allegro lub innych eSklepach już niebawem.
W dłuższej perspektywie jestem dużym optymistą, dostrzegam że czas brania aku pod przysłowiową "pachę" dobiegnie końca w perspektywie 3-7 lat, auta mają coraz więcej elektroniki, a wymiana bez specjalistycznego sprzętu i przyzwoicie zaopatrzonego warsztatu nie będzie możliwa na dłuższą  metę. Już teraz widzę że właściciel "merca", "bemy" czy "luxusa" niechętnie zatrzyma się na chodniku czy przed sklepem na wymianę akumulatora, oczekuje on od sprzedawcy profesjonalnego podejścia i wiedzy połączonej z umiejętnościami a nie tylko ceny która w ciągu najbliższych lat zejdzie z 1szego na 3ecie miejsce, jako kryterium wybory akumulatora i miejsca gdzie go nabywamy.

Robert Mazurek